Historia pewnej nastolatki

(moja pierwsza) powieść w odcinkach

„Tolerancja” ludzka

Posted By on Lipiec 23, 2015 in Bez kategorii, Kate | 0 comments

Hej ludzie i ludziska! 😀

Więc temat na dziś: „tolerancja” ludzka.

W szkole często poruszany jest temat tolerancji. Nie spotkamy w polskich szkołach chyba żadnego nauczyciela, który by podważył znaczenie tego słowa. Wszyscy mówią, trzeba akceptować, trzeba być miłym dla każdego, trzeba, trzeba, trzeba… Ale czy te osoby, które tak mówią nigdy nie skrytykowały kogoś ot tak, po prostu, bezpodstawnie, niekonstruktywnie…?

Tolerancja może być rozumiana różnie. Spotkałam się z osobą, dla której tolerancją było niebicie/niezabijanie osób o innym kolorze skóry. Ale nie tylko o bicie i zabijanie chodzi i nie tylko kolor skóry nas różni. Różnią nas religie, układ wartości, pasje, wygląd, uzdolnienia, gusta itd. A nietolerancja może się objawiać nawet przez zwykłe wyzwisko rzucone pod adresem drugiej osoby.
Czasami są osoby, które uważają, że nawet jeśli kogoś nazwą idiotą/debilem/lub czyś mocniejszym, to nie będzie nic takiego, bo „to tylko słowa”. Ale są ludzie dla których są to „aż słowa”.
Są ludzie, którzy twierdzą, że słowa bolą tylko wtedy, kiedy są kierowane bezpośrednio do osoby, której się nie lubi. Ale plotka jest jeszcze gorsza.
Są ludzie dla których oczywiste jest, że tolerancja objawia się w tedy, gdy „nic nie mamy do czarnych i gejów”, ale mało kto utożsamia tolerancję ze zwykłą taktownością. To jest moja wersja tolerancji. Bo czy ktokolwiek z ludzi żyjących na tym świecie nigdy nikogo nie skrytykował w myślach? Czy jest ktoś, kto nigdy nie pomyślał „ale to obrzydliwe/obleśne/ohydne/niesmaczne itp.? Myślę, że nie. Ale czy osoba, którą nazywacie tolerancyjną nigdy tak nie pomyślała? Otóż nie wiecie! I na tym to wszystko polega. Ktoś stoi obok ciebie i myśli: nie wiesz, czy cię teraz ocenia, czy chwali twój strój, albo „rzuca klątwy” na twoje wczorajsze zachowanie. Obok takiej osoby w autobusie usiądzie osoba czarnoskóra, może i nic nie mówi, ale skąd wiesz co ona myśli? Może właśnie rzuca w myślach ostrymi słowami, „bo Murzyn usiadł obok niej, a nie znienawidzonej sąsiadki? Na tym to wszystko polega. Oczywiście pewnie są osoby dla których powiedzmy osoby homoseksualne, czy czarnoskóre nie są czymś strasznym, ale na pewno kiedyś nie spodobało się im czyjeś zachowanie i zaczęły go w myślach wyklinać. I nie ma co się oszukiwać „ja nigdy nic takiego nie pomyślałem. Taka jest prawda i rzeczywistość ludzka, której nie można się wypierać.
Możliwe, że ktoś się z tym nie zgodzi, zaprzeczy temu wszystkiemu. Bo może. Na tym polega wolność słowa. Ale takie jest moje zdanie i moja teoria.

/Kate

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *