Historia pewnej nastolatki

(moja pierwsza) powieść w odcinkach

Alex #4

Posted By on Lipiec 8, 2015 in Alex, Bez kategorii | 0 comments

***

– No to co piesku? Gdzie idziemy?- spytałam wesoło kiedy już się przebrałam w „bardziej wyjściowe” ciuchy.
Andy zaszczekał i popatrzył w ulicę, która prowadziła do Central Parku.
– Ty to jednak wiesz czego chcesz.- zaśmiałam się, zapięłam mu smycz i powędrowaliśmy razem na spacer.
Kiedy już doszliśmy na miejsce, ja usiadłam na mojej ulubionej ławeczce i spuściłam Andy’ego ze smyczy, żeby sam trochę pobiegał, bo chodzenie ze mną, wielką ślamazarą, na sto procent nie sprawiało mu takiej frajdy. Po kilku minutach zobaczyłam, że bawi się z drugim owczarkiem niemieckim. Rozejrzałam się za jego właścicielem i zobaczyłam na ławce obok dziewczynę, która wyglądała na moją rówieśniczkę.
-Hej- przywitałam się.- Czy to twój pies?
-Hej. Tak, jest mój. Nieźle się dogaduje z twoim.
-Tak, właśnie zauważyłam. Jak masz na imię?- zapytałam siadając obok niej.
-Julka, ale często mówią na mnie Asia, a ty?
-Alex, miło cię poznać.- uśmiechnęłam się i przyjrzałam się jej uważnie.- Nie wyglądasz na Amerykankę.
-Tak, masz rację, jestem z Polski.- powiedziała i roześmiała się.- O ile wiesz, gdzie to jest, mało osób z Ameryki to wie.
-Wiem, wiem, miałam kiedyś stamtąd kolegę, ale teraz straciłam z nim kontakt. On mieszkał w stolicy, chyba Krakowie…
Julia roześmiała się.
-Warszawa jest stolicą Polski, ale to tak jakby pomylić stolicę USA- Waszyngton z Nowym Jorkiem.
-Aha.- teraz i ja się zaśmiałam ze swojego błędu.- A ty, gdzie mieszkałaś zanim przyleciałaś do Stanów?
-We Wrocławiu, na Dolnym Śląsku i w sumie, to mieszkam tam nadal, bo tutaj jestem tylko na wakacje.
-To chyba zachód Polski, prawda?- zapytałam.
-Zgadza się.- Asia się uśmiechnęła.- Nawet dobrze orientujesz się w geografii. Poza tą pomyłką dotyczącą stolicy.- roześmiałyśmy się.
-A ty całkiem dobrze mówisz po angielsku,
Rozmawiałyśmy ze sobą jeszcze całą godzinę i pewnie rozmawiałybyśmy dłużej, gdyby nie telefon od mojej mamy. Szybko wymieniłyśmy się adresami i numerami telefonu. Okazało się, że mieszka tylko przecznicę dalej ode mnie, ale teraz jeszcze musiała iść do taty, więc wracałam sama z Andy’m.
-Co ty tak długo na tym spacerze robiłaś?- usłyszałam, ledwo wróciłam do domu.
-Poznałam taką Asię, ona jest Polką.
-Tak jak ten twój kolega… Filip? Tak?
-Tak, ale z nim już nie utrzymuję kontaktu.
-No cóż, cieszę się, że zawierasz nowe znajomości, ale proszę, poinformuj mnie następnym razem, że wychodzisz z domu, dobrze?
-Dobrze mamo.- powiedziałam i poszłam do swojego pokoju.

***

CDN.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *