Historia pewnej nastolatki

(moja pierwsza) powieść w odcinkach

Alex #1

Posted By on Lipiec 4, 2015 in Alex, Bez kategorii | 0 comments

-Alex! W tej chwili na dół!- usłyszałam krzyk mamy dobiegający z kuchni.
-Już idę!- wrzasnęłam, odłożyłam książkę i zbiegłam po schodach, nie chcący zrzucając płaszcz mamy z poręczy.
-Czy możesz mi łaskawie wyjaśnić, czym byłaś tak bardzo zajęta, że nie zrobiłaś ani jednej z rzeczy o które cię prosiłam?!- poczułam na sobie jej wzrok w stylu „zabiłabym cię od razu, gdyby nie to, że nosiłam cię w brzuchu przez 9 miesięcy”.
-Um… Odrabiałam lekcje i… e.. czytałam książkę i … Zupełnie zapomniałam o tym…- jąkałam się i czułam jak policzki mi coraz bardziej czerwienieją.
-Witam wszystkich!-usłyszałam wesołe wołanie mojego brata, Jamesa, który właśnie wrócił ze spaceru z psem. Ulżyło mi. Zawsze stał za mną murem, choćby nie wiem co.
-Nie przeszkadzaj!- zaczęła wyganiać go nasza rodzicielka z pola bitwy- Rozmawiamy!
-Nie zamierzam.- uśmiechnął się.- Chciałem tylko zapytać, co dzisiaj pysznego na obiad.- powiedział pociągając za sobą lekko mamę i mrugając do mnie porozumiewawczo.
Wyszczerzyłam zęby w uśmiechu wdzięczności i zaczęłam powoli, i po cichu się wycofywać. O mały włos nie zabiłam się o mamijny płaszcz. Szybko wbiegłam na górę i zaszyłam się w swoim pokoju. Chciałam wrócić do lektury, ale byłam pewna, że James zaraz złoży mi tutaj wizytę w celu wypomnienia wszystkich swoich zasług. I nie pomyliłam się. Już po dwóch minutach usłyszałam donośne pukanie do swoich drzwi.
-Wejdź James.- powiedziałam wesoło.
– To o co chodziło tym razem?- zapytał wyraźnie rozbawiony siadając na moim łóżku.
– Znowu nie zrobiłam tego, co obiecałam.
– A dokładniej?- dopytywał.
-No, nie odkurzyłam podłóg, nie pozmywałam naczyń…- zaczęłam po kolei wymieniać, a z każdą kolejną rzeczą mina mu coraz bardziej poważniała.
– Wiesz, że nie możesz tak zaniedbywać obowiązków?- zapytał gdy skończyłam,
-Wiem, ale kiedy mi się tak nie chce… Od kiedy tata nas zostawił, muszę robić dwa razy więcej rzeczy…- powiedziałam smutno na wspomnienie o naszym ojcu.

CDN.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *